W poprzednim artykule pisaliśmy o tym, jak rozpocząć swoją przygodę z marketingiem w mediach społecznościowych. Dzisiaj przedstawimy najczęstsze błędy początkujących specjalistów z tej branży.

Naruszanie praw autorskich

Żeby na fanpage’u zaczęło się coś dziać, potrzebny jest content. Wiadomo, że obowiązkowa jest też część wizualna – zdjęcie, wideo, gif itp. Fakt, że nie można sobie przywłaszczyć losowej grafiki z Google, większości jest już znany. Jednak temat praw autorskich nadal jest aktualny, gdyż początkujący marketingowcy nie zawsze zgłębiają ten temat.

Szukając grafik / wideo do postów (lub muzyki do filmu), należy szukać Creative Commons. Jest to zbiorcze określenie licencji, na postawie których twórcy udostępniają swoje dzieła pod określonymi warunkami. I z tymi warunkami należy się zapoznać. Np. na portalu Flickr większość użytkowników zezwala na użytkowanie ich zdjęć, ale wymagają podpisania zdjęcia.

Najczęściej jednak specjaliści ds. mediów społecznościowych korzystają z portali, na których zdjęcia są udostępniane bez wymogu wskazania autora i możliwe jest ich wykorzystanie w celach komercyjnych. Najpopularniejsze strony, które wykorzystują Creative Commons to Pixabay, Pexels i Unsplash.

 

Skupienie się na liczbach

Co świadczy o tym, że fanpage jest dobrze prowadzony? Składa się na to wiele czynników, a żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba znać branżę, cel działań, aktywność odbiorców itp. Niestety często wśród młodych adeptów social media można usłyszeć odpowiedź „liczba polubień”. Na początku przygody z marketingiem w mediach społecznościowych najwięcej uwagi zwraca się na takie liczby jak polubienia strony, udostępnienia, reakcje na post. To jest ważne, ale z kontekstem! Tzn. należy sprawdzić wartość udostępnień oraz ile obserwujących stronę osób faktycznie jest aktywnych.

Często można spotkać się z sytuacją, gdy strona ma ponad 60 tys. polubień, a średnie zaangażowanie pod postami to 20-30 polubień. Warto tutaj przypomnieć, że kupowanie polubień to zły pomysł. Po pierwsze, kupimy sobie tylko liczby, a nie zaangażowanie użytkowników. Po drugie, nie będziemy mogli stworzyć lookalike’a tych osób (chyba że interesuje nas rynek hinduski). O wiele cenniejsza jest aktywna społeczność, licząca tysiąc osób, niż nieangażująca dwudziestotysięczna strona. Skupmy się na wartościowym contencie, a użytkownicy przyjdą sami.

 

Konkursy

Wszyscy lubimy konkursy, w końcu można wygrać coś ciekawego przy minimalnym wysiłku. Wysiłek ten potrzebny jest jednak u organizatora, no chyba że tworzymy konkurs na zasadzie „polub i udostępnij”. I tutaj jest największy problem.

Organizowanie konkursu w mediach społecznościowym jest nie lada wyzwaniem. Po pierwsze, nie można organizować konkursu, ingerującego w oś czasu użytkowników, bo jest to niezgodne z regulaminem Facebooka. Zatem należy zrezygnować z konkursów typu „polub i udostępnij post”, gdyż grozi to zablokowaniem konta (i po prostu wygląda tanio i nieprofesjonalnie). Kierujemy się wtedy poprzednim punktem, a niczego dobrego to nie przyniesie – przyciągniemy konkursowiczów, którzy mogą nie być wcale zainteresowani naszą marką i tworzyć tzw. pusty zasięg.

Do przeprowadzania promocji nie można wykorzystywać prywatnych osi czasu ani połączeń ze znajomymi (np. niedozwolone jest stosowanie rozwiązań typu „udostępnij na swojej osi czasu, aby wziąć udział w promocji”, „udostępnij na osi czasu znajomego, aby uzyskać dodatkowe udziały w promocji” czy „oznacz znajomych w tym poście, aby wziąć udział w promocji).

Aczkolwiek ban jest w tym przypadku najmniej szkodliwą konsekwencją. O wiele mocniej należałoby się obawiać… skarbówki. W żadnym wypadku nie organizujemy loterii. Jeżeli o wyniku przesądza losowanie, podlegamy ustawie o grach hazardowych. W takim przypadku musimy spełnić kilka punktów, takich jak złożenie wniosku do Izby Celnej czy wniesienie opłaty. Zatem najlepszą opcją jest zorganizowanie konkursu z jakimś mini zadaniem i wybranie najlepszej odpowiedzi przez jurorów. Żeby uniknąć niepotrzebnych kontrowersji, najlepiej byłoby napisać krótki regulamin.

Chcesz wiedzieć więcej? Zobacz, jak kreatywnie wykorzystać karuzelę, grafikę sferyczną lub zainspiruj się.